Życie wśród śmieci: do czego doprowadził człowiek

Natrafiając na nagłówek „surowce wtórne” zaczynamy się zastanawiać, z jakim to nowym bojkotem ekologów mamy do czynienia. Jednakże zanim zaczniemy z dezaprobatą i zniecierpliwieniem wygłaszać swoje poglądy na temat poczynań Zielonych, warto zapoznać się kilkoma faktami na temat recyklingu, i tego, jaki wpływ na ekosystem ma jego aktualny stan. Może nasz punkt widzenia nieco się zmieni, i przychylniej spojrzymy na niektóre kwestie.

Zatrważające doniesienia naukowców

Według informacji zawartych na jednej z internetowych encyklopedii okazuje się, że recykling to sposób na ochronę środowiska naturalnego. Jest to metoda, nie tylko hołdująca temu, aby ograniczyć zużycie naturalnych surowców, ale i zmniejszeniu ilości odpadów, poprzez ich kolejną obróbkę. Niestety, bardzo często wiedza potencjalnego rodaka w tym momencie się kończy. Nie zadajemy sobie trudu, aby wnikliwiej zapoznać się z tym tematem, zajmując pozycję iż „to mnie nie dotyczy”. Prawda jest jednak zupełnie inna: jeżeli chcemy uznawać siebie, za pełnoprawnego mieszkańca planety, musimy w końcu przyjąć do wiadomości, iż jesteśmy jego częścią, a nasze poczynania oddziałują na środowisko, które nas otacza.

O śmieciowym problemie wspominano nam w szkołach, a od czasu do czasu słyszymy krótką wzmiankę na ten temat w telewizji śniadaniowej. Jednak prezenterzy nie poświęcają temu zbyt wiele czasu: skupiają się jedynie na „modnej” stronie bycia ekologicznym, pomijając brutalną, brudną rzeczywistość. My, tzw. istoty doskonałe, skutecznie niszczymy to, co jedynie zostało nam użyczone do użytku na określony czas trwania naszego krótkiego życia. Mimo naszej rozbudowanej technologii (lub przez nią) ekosystem naszej planety chyli się ku upadkowi w zastraszającym tempie. Nasz brak szacunku sprawia, że cierpi nie tylko strefa powietrzna (warstwa ozonowa), ale i nasze najbliższe otoczenie: lasy, rzeki i w końcu morza. Najłatwiej i najtaniej jest pozbywać się niepotrzebnych rzeczy i śmieci w odosobnionych miejscach, bez świadków, gdzie nikt nie oceni naszych występków.

Mordercze odpady

Najbardziej palącym problemem, który powinien zaalarmować ludzi już bardzo dawno jest wciąż powiększająca się tzw. Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, znajdująca się np. pomiędzy Hawajami, a Kalifornią. Jej istnienie zarejestrowano w roku 1988, jednak szacuje się, że odpady tam skumulowane pochodzą nawet z początku lat 70. Wielkość tej oceanicznej plamy rozciąga się nie tylko na powierzchni wody (ponad 1,6 mln km/kw): jej zasięg sięga również w głąb oceanu, a jej ogrom o wiele łatwiej jest oszacować w tonach. Według doniesień z 2018 r., ilość śmieci wynosiła około 80 tysięcy ton, dzisiaj uważa się, że ilość śmieci jest bliska 100 tys. ton. Chociaż na większych głębokościach podwodny zasięg śmieci jest mniejszy, to na płytszych wodach często sięga dna. Takie nagromadzenie śmieci nie tylko utrudnia statkom pokonywanie szlaków morskich, ale (co ważniejsze) zagraża morskiemu, oraz lądowemu ekosystemowi.

Rozdrobnione szczątki plastiku (poniżej 5 mm) tworzą nieregularne płaty, pływające na powierzchni wody. Jednak wśród nich znajdują się prawdziwe wyspy śmieci, wśród których znaleźć można m.in. worki foliowe, butelki plastikowe czy zaginione sieci rybackie lecz zdarzają się również takie „znaleziska” jak deski klozetowe czy zabawki. Uważa się, że niektóre z odpadów trafiły do Oceanu w wyniku tsunami, dryfowały po powierzchni wody, aby w końcu dzięki prądom połączyć się w jedno skupisko.

Jednakże spora część to po prostu wynik śmiecenia i niechlujstwa ludzi: odpady wyrzucane na plaży z odpływem trafiają do morza, sporym zagrożeniem są również zanieczyszczone rzeki uchodzące do basenów morskich. Za najbardziej „brudne” rzeki uważa się m.in. Niger (Afryka), Ganges (Indie) czy słynne na cały świat rzeki Jangcy i Huang He (Chiny), to one z „powodzeniem” zasilają śmieciowe skupisko Oceanu Spokojnego, Indyjskiego i Atlantyckiego. Jednak nie mamy się z czego cieszyć: mimo że te przypadki znajdują się dziesiątki kilometrów poza naszym zasięgiem, to problem zanieczyszczeń wód dotknął również tereny Polski. Ekolodzy informują, że już teraz, istnieją rejony Morza Bałtyckiego doszczętnie pozbawione tlenu ze względu na znajdujące się tam zanieczyszczenia (ok. 14%, tzw pustynie tlenowe).

Przez rzekę do Oceanu

Tak ja wspominaliśmy: wszystko bierze swój początek wewnątrz. Gdyby nie ignoranckie podejście do środowiska lądowego, prawdopodobnie problem zanieczyszczonych mórz osiągnąłby mniejszą skalę. Ekosystemy lądowe i morskie są bardzo zagrożone – wiele stworzeń już teraz masowo umiera z powodu uduszenia lub zatrucia się odpadami. Szacuje się, że około 2025 roku na 3 tony ryb, przypadnie tona śmieci. To dużo, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę również to, że spora ilość tych ryb trafi na nasze stoły. Chociaż podejmowane są coraz to nowsze kroki zapobiegawcze uważa się, że względem ilości odpadów są one wciąż zbyt mało inwazyjne.

Na szeroką skalę składuje się materiały z tworzyw naturalnych: zużyte szmaty, papier toaletowy, stare książki czy stare gazety. Ten rodzaj surowców jest niezwykle łatwy do przetworzenia. Po recyklingu otrzymujemy ponownie, zdatne do użytku produkty: papier, kartony czy ekologiczne torby zakupowe. W przypadku plastiku i jemu podobnych tworzyw, sytuacja jest o wiele trudniejsza, ponieważ produkcja tych materiałów jest o wiele tańsza niż ich utylizacja. Również sami użytkownicy wolą nie zadawać sobie trudu segregacją odpadów. Aby „zachęcić” do utrzymywania porządku obie grupy, państwo dało firmom wybór: skup surowców wtórnych produkowanych przez daną firmę, i przetworzenie ich na własny koszt lub grzywna, osiągająca kolosalne kwoty. Dla osób prywatnych, które również nie zechcą stosować się do nowych zmian prawnych także przewidziano wysokie kary pieniężne.

Podsumowanie

Walka z odpadami i ich producentami rozpoczęła się zbyt późno i trwać będzie wiele lat, a jej koszty odbiją się na gospodarce wielu narodów. Chociaż niektóre koncerny zdają się nie zrażać myślą czekających ich wydatków, istnieje wiele takich, które wykazują chęć współpracy. Coraz częściej organizowane są wolontariaty sprzątające tereny obarczone nagromadzeniem śmieci. Aby naprawić błędy przodków Instytut Ochrony Środowiska rozpoczął kilka lat temu pracę nad tzw. projektem Ocean Cleanup Foundation w celu oczyszczenia wód.

Dodaj komentarz